uzdrawiajace-rosliny

Uzdrawiające rośliny – prosty sposób na czystsze powietrze

Uzdrawiające rośliny

Każdy z nas zapewne zna to uczucie rozdrażnienia, ogólnego zmęczenia czy bólów głowy, kiedy siedzi sporo w domu #zostanwdomu #szczepimysie. Niewiele się chce, czuje się sennym i najlepiej cały wieczór spędzilibyśmy przy Netflixie. Choć powody bywają różne i czasem jest to po prostu zły dzień, to często problem leży w rzeczy, której nie widać – w powietrzu, które nas otacza. Często instynktownie otwieramy okno, by wywietrzyć pokój. I jest to słuszne działanie. Stała cyrkulacja powietrza pomiędzy zastałym powietrzem w pomieszczeniu, z tym zdrowszym i świeższym z zewnątrz (choć nie zawsze zdrowsze – o tym kiedy indziej, śledźcie nasze blogoposty) powinna nas pobudzić i „odświeżyć”. I tak też często jest. Jednakże, przyczyn złego samopoczucia, związanego z długim przebywaniem w pomieszczeniach zamkniętych, może być o wiele więcej. Na przykład stare i zabrudzone filtry w nawietrzakach, kurz czy substancje uwalniane z klejów, dywanów, zasłon – one stają się naszym głównym przeciwnikiem w oddychaniu pełną piersią we własnych 4 kątach.. 

Pytanie brzmi – czy jest jakiś prosty sposób, by poprawić nasz komfort życia w domu ? I to bez kupowania „magicznych odświeżaczy powietrza, wynoszących oddychanie na zupełnie nowy poziom”? I zakładając, że dbamy o wentylację, wymieniamy filtry powietrza, mamy drożne kanały wentylacyjne i właściwie dobrane okapy. Odpowiadamy – oczywiście, że jest taki sposób. Rozwiązanie polecane przez nas jest banalnie proste – wprowadźmy do naszych domów więcej roślin. Nie każdy jest świadomy ich wpływu na powietrze wokół nas. A jest on całkiem spory. Serio, taka dodatkowa doniczka z kwiatkiem czy mini ogródek tylko wydaje się być rzeczą wyłącznie dekoracyjną. Wiedzieliście, że są uzdrawiające rośliny? Albo kwiaty usuwające toksyny? I pewnie niektóre z nich są pewnie teraz obok Was, bo znamy je „od zawsze” – spójrzcie sami:

  • paprotka i bluszcz pospolity pochłoną znaczną część unoszącego się w powietrzu  formaldehydu;
  • sansewieria, zwana inaczej żmijownicą, oprócz tego, że jest jedną z najłatwiejszych w utrzymaniu roślin domowych, oczyści powietrze z benzenu,
  • substancje wydzielane przez tymianek, szałwię i kolendrę tzw. fitoncydy  (gr. fiton – roślina; cyd – sylaba oznaczająca właściwości bójcze) pohamują rozwój bakterii i innych paskudnych rzeczy. Ciekawostka – 1 ha jałowca wydziela w ciągu doby 3 kg lotnych fitoncydów, które są w stanie wyjałowić obszar dużego miasta!
  • orchidea (storczyk) neutralizuje tzw. smog elektromagnetyczny (ksylen), czyli szkodliwe promieniowanie emitowane przez komputer i telewizor,
  • wszystkie rośliny dostarczają extra dawkę tlenu w pomieszczeniu… co jest szczególnie istotne,  jeśli sporo osób mieszka w jednym miejscu (im więcej ludzi tym więcej wydychanego CO2 w powietrzu). No i na pewno dla tych, którym jest wiecznie zimno i wykluczają otwarte okno w zimie.

A to tylko drobna część tego, jak roślinność w pomieszczeniach jest  użyteczna i pomocna. I tak, jak wspomnieliśmy wcześniej – hej, uzdrawiające rośliny po prostu wyglądają świetnie, nadają uroku i świeżości wnętrzu. Co do ich ekspozycji to ogranicza nas jedynie wyobraźnia – od wymyślnych doniczek w różnych kształtach i kolorach, po te zwisające z sufitu albo modne zielone regały. Znakomite urozmaicenie, a otrzymujemy w zamian spore dawki tlenu i czystszego powietrza, które na pewno pomoże zapomnieć o otępieniu i wiecznej senności. Także idziemy odświeżać swoje pokoje i domy i bądźmy eko – dla siebie i dla otoczenia. 

Zostaw komentarz

Shopping Cart
Przewiń do góry